Co i kiedy zostanie sprywatyzowane

Resort skarbu podaje najnowszy kalendarz prywatyzacyjny. Na pierwszy ogień pójdzie grupa skupiona wokół Południowego Koncernu Energetycznego , a następnie grupa oparta na BOT i Polskich Sieciach Elektroenergetycznych. Nie będzie natomiast publicznej oferty Enei.

Resort skarbu podaje najnowszy kalendarz prywatyzacyjny. Na pierwszy ogień pójdzie grupa skupiona wokół  Południowego Koncernu Energetycznego , a następnie grupa  oparta na BOT i Polskich Sieciach Elektroenergetycznych. Nie będzie natomiast publicznej oferty Enei.

"Na pewno wcześniej nastąpi prywatyzacja podmiotu skupionego wokół Południowego Koncernu Energetycznego. O ile zostanie wybrana ścieżka prywatyzacji zakładająca ofertę giełdową, to nie nastąpi ona wcześniej niż w 2008 roku" - powiedział wiceminister skarbu Piotr Rozwadowski. "Na podmiot oparty na BOT-PSE patrzymy jak na strategiczny zasób państwa, na pewno pozostanie pod kontrolą MSP, dla wyceny giełdowej zapewne jako pakiet trafi na giełdę, ale jeszcze w dalszej kolejności niż w przypadku PKE" - dodał.

Nie jest jeszcze przesądzone, w jaki sposób będą prywatyzowane spółki, które nie wejdą w skład tych dwóch koncernów.

Reklama

"Osobiście jestem za tym, by sprzedaż odbywała się poprzez zaproszenie do rokowań lub aukcje. Nawet, gdyby miałoby dojść do ofert giełdowych, wolałbym, żeby następowało to po transakcji z inwestorem strategicznym" - powiedział minister.

Enea nie pójdzie na parkiet

Zmieniły się plany resortu wobec Enei. Wcześniej planowano, że akcje dystrybutora energii zostaną sprzedane w ofercie publicznej.

"Enea najpewniej nie wejdzie na giełdę, jestem zwolennikiem inwestora strategicznego lub sprzedaży wiązanej: giełda plus inwestor strategiczny. Opowiadam się za tym, by inwestorom strategicznym sprzedawać pakiety maksymalnie duże, 85 proc." - powiedział Rozwadowski.

Jego zdaniem, prywatyzacja Enei to perspektywa tego bądź przyszłego roku.

Ministerstwo Skarbu Państwa wraz z Ministerstwem Gospodarki przygotowują obecnie nowy program dla sektora elektroenergetycznego, który zakłada utworzenie dwóch dużych grup w tym sektorze. Program przewiduje konsolidację pionową w sektorze, czyli umożliwienie łączenia wytwórców energii elektrycznej z jej dystrybutorami.

Południowy Koncern Energetyczny jest drugim pod względem wielkości producentem energii w kraju. Ma 14 proc. udziału w krajowej mocy zainstalowanej elektrycznej i 16 proc. rynku ciepła w woj. śląskim. W grupie PKE jest 38 firm.

Polskie Sieci Elektroenergetyczne są narodowym operatorem systemu przesyłowego energii elektrycznej. Spółka odpowiedzialna jest za funkcjonowanie sieci przesyłowej (sieci służącej do przesyłania energii elektrycznej o napięciu wyższym niż 110 kV) i koordynowanie pracy całego krajowego systemu elektroenergetycznego.

Holding BOT powstał w 2004 r. z połączenia trzech elektrowni: Bełchatów, Opole, Turów oraz dwóch kopalni węgla brunatnego: Turów i Bełchatów. Moc zainstalowana elektrowni wchodzących w skład grupy wynosi blisko 8 tys. MW, co stanowi 23 proc. całkowitej mocy zainstalowanej w krajowym systemie energetycznym.

Enea działa od stycznia 2003 r. Powstała w wyniku konsolidacji pięciu firm dostarczających energię: Energetyki Poznańskiej, Energetyki Szczecińskiej, Zakładu Energetycznego Gorzów, Zakładu Energetycznego Bydgoszcz oraz Zielonogórskich Zakładów Elektroenergetycznych. Firma działa na obszarze ponad 63,2 tys. km kwadratowych, co stanowi ponad 20 proc. powierzchni kraju. Obsługuje około 2,2 mln klientów, dostarczając rocznie około 14,2 tys. GWh energii.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: Polskie Sieci Elektroenergetyczne | Bot | MSP | enea | skarbu | prywatyzacja
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »