Wall Street pnie się na nowe szczyty

Sentyment na rynku akcyjnym pozostaje świetny przed rozpoczynającym się dziś sezonem wyników amerykańskich spółek. Na zakończenie tygodnia poznamy wyniki JP Morgan, Citigroup oraz Wells Fargo, które będą zapowiadać rezultaty reszty spółek. Oczekiwania wskazują na dalszy wzrost zysków, co wywindowało technologicznego Nasdaqa na nowe historyczne szczyty.

Sentyment na rynku akcyjnym pozostaje świetny przed rozpoczynającym się dziś sezonem wyników amerykańskich spółek. Na zakończenie tygodnia poznamy wyniki JP Morgan, Citigroup oraz Wells Fargo, które będą zapowiadać rezultaty reszty spółek. Oczekiwania wskazują na dalszy wzrost zysków, co wywindowało technologicznego Nasdaqa na nowe historyczne szczyty.

S&P 500 zamknął się wczoraj na 5-miesięcznych szczytach. Od wielomiesięcznych minimów odbijają także surowce przemysłowe, co jest dowodem na to, że poprawa sentymentu rynkowego jest jeszcze związana ze złagodzeniem obaw dotyczących wojny handlowej. Unia dogaduje się ze Stanami Zjednoczonymi w celu uniknięcia wyższych ceł na sektor motoryzacyjny. Dodatkowo pojawiły się sygnały, że po serii gróźb przedstawiciele amerykańskiej administracji rozpoczną rozmowy w sprawie polityki handlowej z Chinami. Uwzględniając napływające z USA dane, które wskazują, że Fed nie musi się spieszyć z podwyżkami stóp procentowych, mimo wysokiej aktywności gospodarczej, możemy mieć do czynienia z wyjątkowo pozytywną mieszanką dla rynku akcyjnego.

Reklama

Na rynku walutowym dolar pozostaje silny, a notowania eurodolara kształtują się poniżej 1.17. Ze względu na spadek awersji do ryzyka na globalnych rynkach finansowych dalsze wzrosty obserwowane są na rynku USDJPY, którzy zmierza na 113. W dniu dzisiejszym nie poznamy już wiele danych, a najważniejsza publikacją będzie wstępny odczyt Uniwersytetu Michigan odzwierciedlający nastroje amerykańskich gospodarstw domowych w lipcu. We wczesnych godzinach wieczornych okazję na temat polityki monetarnej wypowiedzieć się będzie miał Bostic z Atlanta Fed posiadający neutralne poglądy. Rynek może uważniej śledzić jego słowa bowiem może on w lepszy sposób oddawać pogląd całego gremium niż przedstawiciele skrajnych skrzydeł. Przed przyszłotygodniowym, półrocznym sprawozdaniem Powella przed Kongresem trudno będzie jednak o większe ruchy na eurodolarze, który pozostaje w konsolidacji pomiędzy 1.15 a 1.1850.

Złagodzenie obaw o wojnę handlową pozytywnie wpływa na dolara australijskiego, najgorzej wśród głównych walut radzi sobie funt szterling, który w parze z USD spada poniżej 1.32, po tym jak rynek nie najlepiej odebrał przedstawioną w dniu wczorajszym Białą Księgę. Dodatkowo Donald Trump negatywnie odniósł się do przedstawionego przez premier May planu wyjścia i pokreślił, że realizacja takiego scenariusza wyklucza podpisanie osobnej umowy handlowej z USA. Co więcej amerykański prezydent bardziej podkopał również pozycję May sugerując, że Boris Jonson byłby świetnym premierem. Dalsza presja na funta może skłonić rynek do przetestowania ostatnich minimów na 1.30.

Rafał Sadoch

mForex.pl
Dowiedz się więcej na temat: waluty
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »