Kinga Rusin w czasie pobytu w Nowym Jorku nie spała przez 6 nocy

W czasie sześciodniowego pobytu w Nowym Jorku Kinga Rusin niewiele spała. Starała się bowiem zrobić jak najwięcej ciekawych reportaży. Dziennikarka jest jednak dumna z przywiezionych materiałów oraz szczęśliwa, że mogła odwiedzić Amerykę. – Nowy Jork jest dla mnie natchnieniem. Jeżeli mogę jechać, to rzucam wszystko i jadę – mówi gwiazda. Zdradziła także, że wywiad z Marthą Stewart otworzył jej drzwi do rozmów z innymi gwiazdami.

– Nie przeszkadzało mi to, że przez sześć dni w ogóle nie spałam – mówi Kinga Rusin. – Kocham robić reportaże. Uwielbiam rozmawiać w studio telewizyjnym, ale studio jest bardzo specyficzne, natomiast jeżeli ludzie nas wpuszczają do swojego świata, domu, pracy, to są to takie intymne rzeczy. Można sobie pozwolić na bliskość, na kontakt. To jest mój świat - dodaje dziennikarka.
Dodano: Poniedziałek, 16 lutego 2015 (11:43)
Źródło: Newseria Lifestyle- Newseria Lifestyle/informacja prasowa
Więcej na temat:Kinga Rusin | Nowy Jork
Reklama