Wrocław najmniej przyjazny przedsiębiorcom

W rankingu przyjazności systemu podatkowego Polska zajmuje 121. miejsce na 183 państwa - wynika z badań Banku Światowego oraz firmy doradczej PricewaterhouseCoopers. Na liście urzędów skarbowych najmniej przyjaznym przedsiębiorcom w czołówce znalazł się Wrocław.

W rankingu przyjazności systemu podatkowego Polska zajmuje 121. miejsce na 183 państwa - wynika z badań Banku Światowego oraz firmy doradczej PricewaterhouseCoopers. Na liście urzędów skarbowych najmniej przyjaznym przedsiębiorcom w czołówce znalazł się Wrocław.

Dolnośląski urząd skarbowy jest rekordzistą w przedłużaniu postępowań. Średnio jedno postępowanie zajmowało urzędnikom ponad 711 dni, czyli prawie dwa lata. Lepiej mijać też urząd w Drezdenku. Placówka ta w zeszłym roku wygrała w rankingu największej ilości popełnionych błędów. Ponad 7 proc. wydanych przez urzędników decyzji była nieprawidłowa. Z kolei w Gdańsku sądy uchyliły w ubiegłym roku 42 proc. wszystkich decyzji skarbówki.

Wiele urzędów ma też problem z nastawieniem do klientów. - Tępić prywaciarza, petent nasz wróg, przeczołgać, żeby spokorniał, dopiero potem ewentualnie pogadać o tym, jak załatwić jakąś sprawę - opowiada ekspert podatkowy i były wiceminister finansów Mirosław Barszcz.

Reklama

Polski system podatkowy jest jednym z najbardziej skomplikowanych na świecie. Dodatkowy formularz PIT muszą wypełnić m.in. inwestorzy giełdowi. Również ci, którzy po raz pierwszy zetknęli się z giełdą przy prywatyzacji PZU, Tauronu, czy samej GPW.

Aby rozliczyć się z akcji, trzeba poczekać na zestawienie do formularza PIT, które dostaniemy z biura maklerskiego. Potem inwestor musi wypełnić dwa formularze. Chodzi o dokument, który dostajemy z pracy oraz dodatkowo formularz PIT-38 dotyczący giełdy. Różnica jest taka, że w dokumencie PIT z pracy to szef co miesiąc potrąca nam część podatku. W formularzu giełdowym, to my sami musimy do końca kwietnia zapłacić podatek. Można go zmniejszyć, odliczając sobie wydatki.

- Odliczamy wszelkie koszty, które są poniesione w związku z uzyskaniem przychodu: oprogramowanie, zakup literatury fachowej albo porady doradców - wylicza ekspert podatkowy Andrzej Marczak. Koniecznie trzeba zachować wszystkie faktury, rachunki i kwitki w przypadku, gdyby urząd skarbowy chciał je sprawdzić.

Krzysztof Berenda

RMF
Dowiedz się więcej na temat: urząd skarbowy | przyjaźnie | Wrocław
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »